Moja obsesja na punkcie chodzenia po estońskich torfowiskach (i jak się zaczęła)
Natura

Moja obsesja na punkcie chodzenia po estońskich torfowiskach (i jak się zaczęła)

Nie jestem z natury osobą od bagien

Żeby zrozumieć, jak stałem się obsesjonatem estońskich torfowisk, musisz wiedzieć, że nie jestem człowiekiem przyrody w żadnym sensownym znaczeniu. Mieszkam w mieście. Spaceruję po parkach. Doceniam lasy estetycznie — z zewnątrz. Przed wyjazdem do Estonii słowo “bagno” istniało w moim słowniku albo jako synonim czegoś nieprzyjemnego, albo jako opis grząskiego terenu, po którym rozgrywa się sporty.

Teraz jestem tą osobą, która bez pytania powie wam, że estońskie torfowiska to jedno z najwspanialszych doświadczeń, jakie oferuje Europa Północna, że kładka nad Viru Bog w Parku Narodowym Lahemaa jest bardziej niezwykła niż większość średniowiecznych ulic, po których chodziłem, i że jeśli odwiedzasz Tallinn i nie robisz choć jednego spaceru po torfowisku, to przegapiłeś sedno Estonii.

Moi znajomi uważają tę zmianę za niepokojącą. Ja uważam ją za całkowicie uzasadnioną.

Pierwsze torfowisko — przypadkiem

Był październik — najlepsza pora roku na to, jak teraz wiem, bo jesienne światło i zmieniająca się roślinność sprawiają, że krajobraz wygląda jak coś z snu, który miałeś o Islandii. Byłem na jednodniowej wycieczce do Parku Narodowego Lahemaa, którą zarezerwowałem głównie dlatego, że Lahemaa to najbardziej dostępna estońska przyroda z Tallinna i czułem, że powinienem ją zobaczyć. Torfowiska nie były celem wyjazdu. Celem były dwory, nadmorskie wioski i ogólna zieleń.

Przewodnik — młoda Estonka, która miała cierpliwość kogoś, kto wiele razy tłumaczył ekologię borealnych torfowisk i nadal uważa to za interesujące — poprowadził nas z leśnej ścieżki na drewnianą kładkę przecinającą to, co początkowo wziąłem za bardzo płaską, mokrą łąkę.

Nie była to łąka. Było to torfowisko wysokie: żywa gąbka ze skumulowanego torfu, mchu torfowcowego i niezwykłej ciszy, budująca się od mniej więcej dziesięciu tysięcy lat. Kładka trzymała nas nad powierzchnią, co było dobrą rzeczą, bo torfowisko jest technicznie bezdennie — głębokość torfu poniżej mierzy się w metrach i nikt nie wie dokładnie, ile ich jest.

Jezioro pośrodku — nieruchomy, ciemny basen barwy herbaty, wielkości mniej więcej kortu tenisowego — odbijało blade październikowe niebo i otaczające sosny z przejrzystością, która zatrzymała mnie w połowie zdania. Mówiłem coś do osoby obok mnie. Cokolwiek to było, przestało mieć znaczenie.

Co sprawia, że chodzenie po torfowiskach jest wyjątkowe

To nie jest piesze wędrowanie po lesie. To coś cichszego, dziwniejszego i bardziej medytacyjnego. Estońskie torfowiska są wyniesione ponad otaczający krajobraz, co oznacza, że chodzi się po żywej wyspie ze skompresowanej roślinności, która lekko ugina się pod stopami, jak powierzchnia bardzo twardego materaca. Powietrze jest inne — czystsze i dziwnie bezwonne, bo torf działa jak antybiotyk i tłumi zwykłe leśne zapachy. Roślinność jest osobliwa: poskręcane sosny zwyczajne, karłowate brzozy, rosiczki i niezwykły mech torfowcowy w odcieniach zieleni, ochry i rdzy, wyglądający jakby malowany.

Skala jest bez pośpiechu. Nikt nie biegnie na torfowisku. Kładka dyktuje tempo gdzieś między chodem a staniem w miejscu i wtedy zaczyna się naprawdę dostrzegać rzeczy. Pająk torfowiskowy. Pływający żurawina. Sposób, w jaki powierzchnia jeziora jest absolutnie nieruchoma nawet przy lekkim wietrze, bo otaczające sosny działają jak wiatrochrony. Własne odbicie, mniejsze niż się spodziewasz.

Uważam, że — i trudno mi to opisać, co jest dla mnie niezwykłe — jest to naprawdę inne od jakiegokolwiek innego krajobrazu, po którym chadzałem. Najbliższe porównanie, jakie mogę podać, to uczucie przebywania w bardzo starym kościele, który jednocześnie jest na zewnątrz i żywy.

Konkretne torfowiska, które odwiedziłem

Viru Bog, Park Narodowy Lahemaa: Najbardziej dostępne z Tallinna, około godziny samochodem lub wycieczką z przewodnikiem. Pętla kładki ma około trzech kilometrów i przy spokojnym tempie zajmuje około dziewięćdziesięciu minut. Wieża obserwacyjna na końcu daje perspektywę na całe torfowisko, warta wspinaczki nawet jeśli nie lubisz wysokości. Tu wysłałbym każdego, kto przyjeżdża po raz pierwszy.

Wycieczka samochodem po Viru Bog i wodospadach łączy torfowisko z wodospadowym krajobrazem Lahemaa — dobre połączenie na pełny dzień. Alternatywnie, wycieczka piesza z rakietami śnieżnymi po torfowisku zabiera cię z kładki na samą powierzchnię bagna — zupełnie inne doświadczenie, które polecałbym na drugą wizytę, nie pierwszą.

Fragmenty torfowiskowe w ramach pełnego dnia w Lahemaa: Większość wycieczek jednodniowych do Lahemaa z Tallinna obejmuje czas przy Viru Bog jako jeden z kilku przystanków. To całkiem dobre wprowadzenie. Jeśli chcesz pójść głębiej — trasy poza kładką, mniej odwiedzane torfowiska w południowych częściach parku — potrzebujesz albo samochodu, albo specjalistycznego przewodnika przyrodniczego.

Październik to właściwy miesiąc

Byłem na torfowiskach w czterech różnych porach roku i październik jest właściwy. Żurawiny są dojrzałe. Mech torfowcowy przeszedł z letniego zieleni do niezwykłych czerwieni i pomarańczy, które nabiera jesienią. Światło jest niskie i złociste, a odbicia w torfowiskowych jeziorach są najbardziej dramatyczne. Ruch turystyczny minimalny. Temperatura (zwykle 5–12 stopni) jest dokładnie odpowiednia do chodzenia w solidnej warstwie.

Wiosna jest na drugim miejscu — torfowisko powoli się ociepla, wczesna roślinność jest niezwykła i są ptaki. Lato jest zbyt jasne i płaskie. Zima ze śniegiem na mchu torfowcowym i lodem na jeziorach jest niesamowita, ale wymaga odpowiedniego obuwia i odwagi.

Przewodnik po parkach narodowych Estonii szczegółowo omawia sezonowe różnice. Jeśli chodzi o torfowiska: październik, bez wątpienia.

Rośliny, na które naprawdę warto zwrócić uwagę

Większość odwiedzających torfowisko po raz pierwszy spędza wyprawę rejestrując ogólny krajobraz i przegapia szczegóły. To zrozumiałe — skala torfowiska jest pierwszym wrażeniem i jest wystarczająco przytłaczająca. Ale przy kolejnej wizycie, gdy nowość koncepcji już minęła, konkretne rośliny stają się niezwykłe.

Mech torfowcowy: Podstawa całego systemu. Sphagnum może wchłonąć do dwudziestu razy swoją własną wagę w wodzie, dlatego torfowisko jest zasadniczo pływającą gąbką z roślinności. Są setki gatunków, a jesienią przybierają barwy od bladej zieleni przez złożystą żółć do jaskrawej rdzawo-czerwieni. Lekkie przejechanie dłonią po macie sphagnum ma szczególne uczucie — chłodne, ustępujące, lekko wilgotne — inne niż dotykanie jakiejkolwiek innej rośliny.

Rosiczki (Drosera): Rośliny owadożerne łapiące owady na lepkich czerwonych włoskach. Są małe i łatwe do przeoczenia, ale gdy już znajdziesz jedną, cały świat roślinności torfowiskowej się otwiera. Szukaj małych rozetek przy gruncie w pobliżu wilgotniejszych fragmentów kładki, często blisko krawędzi.

Maliny moroszki (Rubus chamaemorus): Niskopienista roślina jagodna wydająca pomarańczowo-złote jagody latem, bardzo cenione w skandynawskiej i estońskiej kuchni. W październiku liście przybrały szkarłatną barwę. Jeśli odwiedzasz w późnym lipcu lub wczesnym sierpniu, jagody są dojrzałe i możesz (ostrożnie, z dala od kładki) je znaleźć — ich smak jest niepodobny do malin, bardziej złożony, lekko kwaśny.

Bagno zwyczajne i wełnianki: Te ostatnie — białe kłęby trawy bawełnianej (Eriophorum) — to jeden z najbardziej charakterystycznych widoków w torfowisku wiosną i wczesnym latem, pole białych pomponów na tle ciemnego torfu i bladego nieba.

Pytanie o przewodnika lub samodzielne zwiedzanie

Kładka Viru Bog jest trasą samodzielną i nie wymaga specjalistycznego przewodnictwa do bezpiecznego ukończenia. Można przyjechać samochodem — parking Viru Bog w Lahemaa jest oznakowany — i przejść trasę w dziewięćdziesiąt minut bez żadnej wcześniejszej wiedzy.

Wartość chodzenia z przewodnikiem, szczególnie opcja z rakietami śnieżnymi, polega na dostępie do obszarów poza kładką i na kimś, kto wie, na co patrzeć. Torfowisko ma specyficzne cechy ekologiczne niewidoczne bez wiedzy: pH wody w basenach (znacznie bardziej kwaśne niż woda deszczowa), wzorce sukcesji roślinnej pokazujące rozwój torfowiska przez tysiąclecia, powód, dla którego niektóre obszary są mokrzejsze od innych. Dobry przewodnik zamienia piękny spacer w coś, co ma sens po powrocie.

Wycieczka z przewodnikiem i rakietami śnieżnymi działa od wiosny do jesieni i obejmuje sprzęt. Pełny kontekst dotyczący tego, co jest dostępne z Tallinna bez samochodu, podaje całodniowa wycieczka przyrodnicza, łącząca torfowisko i wodospady w jednym dniu.

Dlaczego to ważne podczas city-breaku do Tallinna

Większość odwiedzających Tallinn nie opuszcza Tallinna. To zrozumiałe — Stare Miasto samo w sobie jest warte dwóch lub trzech dni — i Tallinn nie jest miastem, które wydaje się potrzebować uzupełnienia. Ale Estonia to nie tylko Tallinn, a torfowisko jest specyficznie, definitywnie nie-Tallinem w sposób, który czyni je niezbędnym jako kontrapunkt.

Park Narodowy Lahemaa leży godzinę od miasta. Wycieczka jednodniowa do Viru Bog jest możliwa w ramach trzydniowego pobytu w Tallinie — dwa dni w mieście i jeden w lesie i torfowisku, wracasz rozumiejąc coś o Estonii, czego Tallinn, przy całym swym pięknie, ci nie powie.

Trzydniowy plan zwiedzania Tallinna obejmuje Lahemaa w trzecim dniu, co jest dokładnie tym, jak bym to zaplanował. Torfowisko to znak interpunkcyjny, który sprawia, że całe zdanie ma sens.

Co powiedziałbym sobie sprzed torfowisk

Pakuj wodoodpornie buty. Ubierz się warstwami — na torfowiskach jest bardziej wietrznie niż się spodziewasz, szczególnie jeśli wejdziesz na wieżę obserwacyjną. Nie bierz niczego, co może wpaść do wody (jest bardzo ciemna i nie wyciągniesz tego). Nie spiesz się. Nie chodzi o jak najefektywniejsze przejście kładki; chodzi o stanie wystarczająco długo, by cisza zaczęła docierać.

I pogódź się z tym, że wrócisz. Pojechałem do Tallinna zobaczyć średniowieczne mury i skończyłem planując powrotne podróże wokół sezonu torfowiskowego. Można mieć gorsze obsesje.

Popularne wycieczki po Tallinie na GetYourGuide

Zweryfikowane wycieczki GetYourGuide z bezpośrednimi linkami. Rezerwując przez te linki, otrzymujemy małą prowizję bez kosztów dla ciebie.